Cytat:
Wyjaśnię więc, o co chodzi. Ostatnio na aukcjach internetowych pojawia się wiele ciekawych sprzętów. Najdroższe to MW i M-72. Ceny bywają czasem bardzo kuszące. Ale czy uczciwe jest sprzedawanie MW-750M w długiej ramie bez blokady jako MW-750? Czy uczciwe jest sprzedawanie M-72 z przodem, lampą i licznikiem od Kaśki?
Czy wiesz, że MW-750 z blokadą tylko w początkowych latach produkcji? Potem były produkowane bez blokad, jednak to wciąż były MW-750, nawet te z długą ramą!
MW-750 M to były modele już z dnieprowskim zbiornikiem (takie jak MT 12).
Czy wiesz, że M-72 produkowne w Kijowie pod sam koniec (lata 60- te) miały przód na krótkim wahaczu pchanym, silnik i lampę taką jak w K-750 i nawet aluminiowe kola?
Więc jak możesz zarzucać nieuczciwość, komuś, kto sprzedaje taki właśnie model!
Inna sprawa jest taka, że sprzedając sprzęt muszę pisać tak, jak stoi w dokumentach
motocykla, dokumentach celnych i w fakturze, którą nań wystawię.
Kolejną rzeczą jest oryginalność poszczególnych modeli. Przecież te maszyny przychodzą ze wschodu. Jaka tam jest kultura techniczna, nie muszę chyba się tu rozpisywać. Bardzo rzadko trafiają się motocykle, których ktoś nie usiłowałby czegoś ulepszać, poprawiać.
Jeśli chodzi
kupno M-72 i MW-750 to nastały takie czasy, że bierze się co jest, bo tych maszyn po prostu już jest bardzo mało.
Jeżeli zaś idzie o klientów, kupujacych u nas w/w motocykle to nie są to niedoświadczeni, nie znający tematu ludzie. Jesli ktoś jest zainteresowany, to jeszcze się nie zdarzyło bym nie udzielił mu wyczerpujacych informacji.
Wracjąc do MW z którego się tak naśmiewałeś.
Poszedł za 5500 PLZ z oryginalnymi papierami (MW-750), miał silnik w naprawdę dobrym stanie.
Gość przyjechał, odpaliliśmy, przejechał się po błocie!
Czy naprawdę uważasz, że to była wygórowana cena, mimo tej uralowskiej skrzyni?